Przedwczoraj wymiotowałam. Jeśli mam szukać w tym jakichś plusów, to chyba tylko taki, że raczej zwymiotowałam wszystko, co zjadłam. Wczorajszy dzień głodówki poszedł dobrze, wspomogłam się tylko kubkiem rosołu z kostki, bo było mi zimno. Dzisiaj ma być limit 150 kcal, nie powinno być problemu. 10 dni abc za mną, z tego 9 udanych, 1 nieudany. Kolejne już wszystkie muszą być udane ;) zwłaszcza, że ważenie za trzy dni i mam nadzieję zobaczyć na wadze 53,9. Wtedy na wyjeździe schudłabym około 2 kg i miałabym wrzesień na zrzucenie ostatnich 3 kg i zaczęłabym studia z wymarzoną wagą^^
Rzeczy, które chcę zmienić:
1. Swoją wagę.
2. Stan mojej szafy - potrzebuję tam bezwzględnego porządku.
3. Nigdy nie zawalać diety.
4. Więcej się uczyć i spędzać czas pożytecznie.
5. Przestać przyciągać dziwnych facetów - coraz dziwniejsze egzemplarze mnie zaczepiają xD
6. Nie babrać się w łóżku, w piżamie i w wannie przez milion godzin, tylko sprawnie wstawać i szykować się.
7. Nigdy nie podjadać.
Stan sierpniowej setki na razie bez zmian. Dzisiaj basen wg dwutygodniowego wyzwania. Trochę mi się nie chce, ale muszę się ruszyć ;)
Muszę też znaleźć jakiś sposób na zasypianie, bo przedwczoraj wróciłam do domu nad ranem, więc spałam do 15, ale przez to z kolei wczoraj nie mogłam zasnąć. Chudego! :*



"Nie babrać się w łóżku, w piżamie i w wannie przez milion godzin, tylko sprawnie wstawać i szykować się." Nie tylko Ty masz z tym problem, gdy nigdzie nie wychodzę jestem w stanie cały dzień spędzić w łóżku. Mam nadzieję, że nie będziesz mieć nic przeciwko gdy dodam Cię do moich obserwowanych motylków.
OdpowiedzUsuńChudnij :*
Dzięki na komentarz u mnie.
OdpowiedzUsuńPodejrzewam , że mamy właśnie podobny gust.;)
Wzrost tez podobny. No i widzę, że lubisz różowy xD
Bardzo podoba mi się tło Twojego bloga.
Powiedz mi tylko, jak Ty to robisz, że np. potrafisz zwymiotować wszystko do końca. Wiem, że wymiotować nie warto, ale jak juz trzeba to ja się męcze i męcze i nigdy nie zwrócę wszystkiego.
Lubię jeździć autem, bo wtedy czuję się jakby wolna. Rodzice narzekają, ( jak już jadą gdzieś ze mną) że zbyt często przekraczam prędkość, ale pewnie też to znasz.:P
3maj się:)
P.S. Fajne te buty "emu" na thinspiracji. Jak się ma chude nogi to podwójnie dobrze wyglądają.:)
Miało być "za komentarz":P
OdpowiedzUsuńTeż bym chciała zobaczyć na wadze 53,9kg ale niestety musze na to troche poczekać ;) Gratuluje 9 udanych dni abc :) Trzymam kciuki za Twoje cele.
OdpowiedzUsuńPodziwiam ,że wytrwałaś tyle już ;)
OdpowiedzUsuńPowodzenia;d
www.pretty-girls-dont-eat.blogspot.com
też mam zawsze na wakacjach podobny problem- wracam późno, śpięc pół dnia a potem budzę się wkurzona, że tyle czasu straciłam, a znów w nocy nie mogę zasnąć. W takim wypadku zazwyczaj specjalnie zarywam całą noc, żeby wymęczyć organizm, przez jeden dzień chodzę jak zombie, ale potem się przestawiam i wszystko wraca do normy.
OdpowiedzUsuńRównież potrzebuję remanentu w szafie, i to bardzo gruntownego. Poczekam chyba jednak aż jeszcze trochę schudnę bo marzę o wymianie garderoby na rozmiar mniejszą :)
Jej jak pozytywnie u Ciebie!!! Same plusy!! Dziekuje Tobie, takie motywujace notki sa bardzo wspierajace, a dzisiaj w wiekszoscie srednio pozytywne! Tez jestem w trakcie wymiany szafy ...jednak ciuchy z plus10kg do przodu troche wisza i nie wyglada to smacznie ...dokonale to rozumiem!!
OdpowiedzUsuńChudnijmy dalej!
..GzD..xoxo
Podziwiam cię za ABC, mnie po prostu dni "FAST" jednocześnie zachęcają jak i odstraszają. Jednak ostatnio coraz częściej się nad nią zastanawiam. Skoro Tobie dobrze idzie to może i by mi się udało. Oby tak dalej, walcz.
OdpowiedzUsuńSzkoda, że wymiotowałaś, ale chyba teraz nie zdarza Ci się to tak często, prawda?
OdpowiedzUsuńJa mam porządek w szafie, ale mam też trochę rzeczy, których nie noszę i których powinnam się pozbyć. W łóżku lubię długo leżeć. Kiedy mam czas, to nigdy nie wstaję od razu i raczej nigdy nie uda mi się tego zmienić, chociaż też miałam takie postanowienie :)
Dobrze sobie radzisz na ABC. Życzę Ci, żebyś osiągnęła na niej wagowy cel :)
planowalam tez podjac sie tej diety ABC ale cos nie moge sie zabrac;p gratulacje ,ze tobie sie udaje i zycze zeby sie dalej udawalo :)
OdpowiedzUsuńplanuje zmienić te same rzeczy co ty + milion innych ;) oby ci się udało, ja tak samo śpie w dzień a w nocy chodzę.. ale w końcu są wakacje, trzymaj się chudziutko :*
OdpowiedzUsuńZawsze tak jest, że jednego dnia człowiek prześpi to potem wieczorem się nie chce, dlatego nie warto się rozregulowywać i zawsze staram się wstawać między 7-7,30 i kłaść się spać między 11-12. Jak kilka dni wstaniesz wcześniej to i z zasypianiem skończy się problem!
OdpowiedzUsuńPowodzenia i proszę nie wymiotuj więcej.
effyyy! ♥
OdpowiedzUsuńoj, niedobrze że wymiotowałaś. ja się cieszę że już tego nie robię, największe zło! ale co się stało to się nie odstanie. powodzenia w zmianach, oby wszystko się udało ;*
Podoba mi się 6 i 2 punkt. Co posprzątam sobie w szafie na błysk, to za 3-4 dni już jest taki bałagan, że niczego znaleźć nie mogę...Jak ja idę na ABC to jak zawalę nawet 1 dzień to już nie kontynuuję kolejnych, a u ciebie proszę, brak załamki tylko jedziemy dalej. Brawo. Szkoda, że wymiotowałaś. Wyhamuj, bo zniszczysz sobie przełyk i zęby, i włosy, i paznokcie itd. jak będziesz tak często robiła. Trzymaj się, pozdrawiam, Alice.
OdpowiedzUsuńnie wymiotuj, no!
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że uda Ci się dotrzymać tych postanowień, wszystkich :)
OdpowiedzUsuńOdrabiam iphone 4S. moje biale cydeńko ktore ma nawet imie Robert. ojciec mi kupil - 2300 zł (za granica ) wiec jest co odrabiac ale nie zaluje.
OdpowiedzUsuńWidzę, że też próbujesz osiągnąć wszystkie cele żeby pójść odmieniona na studia i zostawić dawne życie za sobą. Ja mam jeszcze niecałe dwa tygodnie do wyjazdu, ale będę pracowała do października jeszcze ciężej.
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać zakupu nowych wag, chociaż w związku z poznaniem masy mojego cielska mam mieszane uczucia. Mam w domu wagę łazienkową, ale rodzice ponad rok temu zabrali do niej baterie, bo dostawałam na głowę.
3mam kciuki ;) z takim planet zawsze lepiej... jest wtedy inne podejście jakby do tego...
OdpowiedzUsuń