Nie było mnie 10 dni, a czuję się jakby minęło kilka miesięcy. Zaczyna się październik! Studia! Co prawda mam kiepski plan zajęć - więcej okienek niż zajęć, ale i tak się nie mogę doczekać :P mam nadzieję zacząć październik z wagą 59 (dzisiaj było 60,1 - czyli spada, bo było już jakieś 62), a później październikowe wyzwanie. Umówione z Jeu, że chudniemy przynajmniej 3 kg. Mam nadzieję, że uda się 4 ;) dzisiaj ogarnę wasze blogi, a jutro przed wyjściem na uczelnię postaram się dodać zasady, jakie będą mnie obowiązywać w październiku. Przerwa w blogowaniu dobrze mi zrobiła, dwudniowa wycieczka do Wrocławia i z powrotem też - przerwałam pasmo niepowodzeń. Stęskniłam się za wami! :* Październiku, nadchodzę!
Uwielbiam ten obrazek, uwielbiam.

no ja już wiem jakie zasady mniej więcej :D jestem ciekawa co wymyślisz :) ja swoje spiszę i przykleję do tablicy korkowej :D
OdpowiedzUsuńTeż mi się wydaje że bardzo dawno cię tu nie było;)
OdpowiedzUsuńTrzymaj się tam, na pewno uda się 4;)
Buziaczki:***
jak dobrze, że wróciłaś : )
OdpowiedzUsuńBoże byłaś we Wrocławiu? Przecież ja tu mieszkam!
OdpowiedzUsuńCieszę się, że wróciłaś! Ten obrazek bardzo mi się podoba. Mam nadzieję, że dasz sobie radę z wyzwaniem. Ba! Jestem pewna! Chudnij! <3
welcome back ;)) Zazdroszczę studiowania, jak tak bym już chciała mieć za sobą maturę i ten cały stres z dostawaniem się !!! Też muszę ogarnąć postanowienia na październik ;D
OdpowiedzUsuńPowodzenia w chudnięciu :)
OdpowiedzUsuńTeż uwielbiam ten obrazek :D
Takie nastawienie jest najwazniejsze :D ja tez mam zamiar sie wziasc jeszcze bardziej w pazdizerniku, zwlaszcza z cwiczeniami, musi mi sie do konca roku udac schudnac, jedyna szansa :D! no i kazdemu czasami przerwa w blogowaniu robi dobrze , trzebba odpoczac czasami. ja momentami jak czuje ze wpadam w mega obsesje, przez 2 dni nie licze kalori xD hah, kazdy radzi sobie na swoj sposbo :) Powodzenia!!
OdpowiedzUsuńJa też się cieszę z października, bo to coraz bliżej wakacji.. :P
OdpowiedzUsuńJa już się nie mogę doczekać kiedy w końcu zacznę studia!
Pozdrawiam. ;)
I jak się podobał Wrocław? To moje miasto marzeń :) mam nadzieje tam studiować za rok.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się, wierzę, że Ci się uda, zawsze dajesz sobie radę :)
trzymam kciuki za 3, a nawet 4kg :) też czekałam na październik, ale teraz żałuję że dietowo nie wykorzystałam wakacji w ogóle, schudłam i przytyłam znowu... także jestem ciekawa Twoich nowych październikowych zasad, bo też muszę ustalić własne :)
OdpowiedzUsuń